Spękany pojemnik na biurko

Dzisiaj "Dzień sprzątania biurka" 😀 Takie śmieszne "święto", które trochę mnie bawi, bo ja mam bałagan albo porządek na biurku zależnie od potrzeby chwili, a nie ze względu na świętowanie. No ale akcja jest. A tak się jakoś złożyło (naprawdę przez przypadek mi to wyszło!), że na dziś zaplanowany mam post z pojemnikiem-organizerem.
Pojemnik ze spękaniami
Pojemnik jest ozdobioną puszką, która została mi z henny do włosów. Niezwykle solidna, a w dodatku naklejka odeszła tak po prostu. Bez moczenia, zmywania, zdrapywania. Kocham takie "śmieci" 😄




Jeżeli potrzebujecie instrukcji krok po kroku, to zajrzyjcie na bloga Od A do Zet, gdzie poczyniłam tutorial 😊
EDIT
Tutotial również tutaj:
Do przygotowania pojemnika ze spękaniami potrzebujecie:
* pojemnika (ja użyłam metalowej puszki po hennie do włosów),
3. Zostawiamy do dokładnego wyschnięcia, a następnie nanosimy druga farbę (u mnie turkusowa). Uwaga! Drugą farbę nanosimy równomiernymi, spokojnymi pociągnięciami i absolutnie nie poprawiamy, bo popsuje się efekt spękań. Jeśli dobrze się przyjrzycie, to w górnej części zdjęcia dostrzeżecie już pierwsze pęknięcia farby.
4. Moje spękania wyszły tak:
5. Po wyschnięciu całość zabezpieczamy lakierem.
Na koniec dodajemy dekoracje. Ja użyłam piórek z tekturki, które pomalowałam miedzianą pastą woskową. Aby piórka łatwiej było przykleić do obłej powierzchni, przed klejeniem spryskałam je delikatnie wodą. Moja puszka prezentuje się tak:
Mam nadzieję, że zachęciłam Was do spróbowania swoich sił w tworzeniu prac ze spękaniami. Albo przypomniałam Wam o istnieniu tego preparatu. Bo ja jakoś całkiem o nim zapomniałam i dawno nie używałam. A można dzięki niemu osiągnąć naprawdę fajny efekt 😊
Na sam koniec jedna ważna sprawa: pozwólcie spękaczowi oraz farbie nałożonej na spękacz wyschnąć na powietrzu, bez dosuszania. Wtedy spękania będą ładniejsze 😊
EDIT
Tutotial również tutaj:
Do przygotowania pojemnika ze spękaniami potrzebujecie:
* pojemnika (ja użyłam metalowej puszki po hennie do włosów),
* gesso czarnego lub białego (zależnie od tego, na jakie kolory będziecie później malować),
* dwóch farb w kontrastowych kolorach (u mnie są to: czarny i turkusowy),
* spękacza jednoskładnikowego,
* lakieru, najlepiej matowego,
* dekoracji.
Wykonanie:
1. Pojemnik malujemy przy użyciu gesso. Po wyschnięciu nakładamy farbę, która będzie prześwitywać w spękaniach. U mnie to kolor czarny.
2. Po wyschnięciu malujemy całość spękaczem. Nanosimy równomierną warstwą.3. Zostawiamy do dokładnego wyschnięcia, a następnie nanosimy druga farbę (u mnie turkusowa). Uwaga! Drugą farbę nanosimy równomiernymi, spokojnymi pociągnięciami i absolutnie nie poprawiamy, bo popsuje się efekt spękań. Jeśli dobrze się przyjrzycie, to w górnej części zdjęcia dostrzeżecie już pierwsze pęknięcia farby.
4. Moje spękania wyszły tak:
5. Po wyschnięciu całość zabezpieczamy lakierem.
Na koniec dodajemy dekoracje. Ja użyłam piórek z tekturki, które pomalowałam miedzianą pastą woskową. Aby piórka łatwiej było przykleić do obłej powierzchni, przed klejeniem spryskałam je delikatnie wodą. Moja puszka prezentuje się tak:
Mam nadzieję, że zachęciłam Was do spróbowania swoich sił w tworzeniu prac ze spękaniami. Albo przypomniałam Wam o istnieniu tego preparatu. Bo ja jakoś całkiem o nim zapomniałam i dawno nie używałam. A można dzięki niemu osiągnąć naprawdę fajny efekt 😊
Na sam koniec jedna ważna sprawa: pozwólcie spękaczowi oraz farbie nałożonej na spękacz wyschnąć na powietrzu, bez dosuszania. Wtedy spękania będą ładniejsze 😊
------------------------------------------------------
Zatem na dziś dwa pytania dla Was:
1. Korzystacie ze spękacza jednoskładnikowego?
2. Biurka posprzątane? U mnie nie, bo jestem w fazie twórczej 😋
Pozdrawiam serdecznie 😊
1. Korzystacie ze spękacza jednoskładnikowego?
2. Biurka posprzątane? U mnie nie, bo jestem w fazie twórczej 😋
Pozdrawiam serdecznie 😊










Świetnie Ci wyszły te spękania :) ja mam dwuskładnikowy i też się tak średnio lubię z tym preparatem, ale może faktycznie jest to kwestia wprawy ;) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńTrenuj, trenuj, może akurat się polubicie. Tak, jak u mnie to było ;)
Świetny efekt :)
OdpowiedzUsuńJakoś dawno nie korzystałam z efektu spękań, gdzieś chyba jeszcze jest :)
A biurko, jak biurko zawsze się coś na nim dzieje :p
Pozdrawiam cieplutko :)
U mnie też ten preparat ma swoje chwile chwały, a później zalega w szafce i czeka na lepszy czas :D
UsuńŚwietna puszka 🤩
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńŚwietnie wyglądają te spękania na pojemniku
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńCudowna praca, mega kolory. Niestety nie mam preparatu jednoskładnikowego do spękań a bardzo bym chciała nauczyć się z takim pracować. Trzeba pomyśleć o zakupie.
OdpowiedzUsuńWarto spróbować, bo można uzyskać naprawdę fajne efekty :)
UsuńFajny dodatek na biurko :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńŚliczny pojemniczek, cudo!
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńMi póki co spękania nie wychodzą tak jak bym chciała, a porządek póki co jest ale pewnie nie na długo, puszka super, też lubię takie śmieci gdzie łatwo odchodzą naklejki :)
OdpowiedzUsuńMnie na początku też te spękania nie lubiły. Chyba kwestia wprawy ;) U mnie na biurku rzadko jest porządek, no cóż ;) A śmiecie z łatwo odchodzącymi naklejkami są wysoce pożądane :D
UsuńNadałaś tej puszcze drugie życie - i prezentuje się teraz o wiele piękniej!
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo :)
UsuńDziękuję :)
OdpowiedzUsuńŚliczny! Pięknie wyszły Ci te spękania :)
OdpowiedzUsuń