środa, 5 grudnia 2018

Z lekkością w nowy rok




Witajcie!

Jak tam Wasze poczucie czasu? Zarejestrowaliście, że mamy już grudzień? Ja zarejestrowałam...  pewnym przerażeniem. Bo obecny rok minął mi. jak torpeda. Naprawdę, teraz już wiem, o czym swego czasu myślała moja kochana babcia, jak mówiła, że im starsza, tym czas jej szybciej ucieka. Teraz też tak mawia, choć już rzadziej 😊 Ale doprawdy mam wrażenie, że z każdym rokiem moje doby stają się krótsze... 

Bez kalendarza ani rusz

 

Przed wszechogarniającym chaosem, którego nie lubię, ratuje mnie dobra organizacja. Osoby, które znają mnie ciut bliżej, wiedzą, że jestem skrupulatna, uporządkowana i zorganizowana. Niektórzy się zastanawiają, w jaki sposób może to iść w parze z artystyczną duszą, no ale, jak widać - da się 😋 A w mojej organizacji i planowaniu pomaga mi kalendarz: nie rozstaję się z nim! Mam zapisane wszystkie ważne i drobniejsze zadania i uwielbiam ten moment, kiedy odhaczam je kolorowym zakreślaczem 😁
Na przyszły rok stworzyłam sobie kalendarz w wyrazistych kolorach. Wybrałam turkus i fiolet, bo w ostatnim czasie zakręciłam się na ich punkcie. Uwielbiam te dwa kolory (plus miętę) i otaczam się nimi dookoła. Zatem nie mogło być inaczej - kalendarz też w tych barwach. Do tego mandala i jeden z moich ukochanych dodatków: piórka. Nie zabrakło też kilku błyskotek, a co, kto bogatemu zabroni 😆
Teraz tylko muszę pamiętać, aby odkładać kalendarz w miejsce, gdzie nie dosięgnie go mój futrzak w osobie szynszyli. Tegoroczny kalendarz został przez szanownego pana nieco... nadgryziony. A może chcecie, żebym pokazała Wam zdjęcie mojego biednego "obgryzka"? 😉









------------------------------------------------------
 Korzystacie z kalendarzy?
A może wolicie planery, BuJo?
A może wolicie pełną improwizację?
Czekam na Wasze głosy w tej sprawie 😉

Serdecznie pozdrawiam 😊

12 komentarzy:

  1. Śliczny, w optymistycznych i cudnych kolorkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Mam nadzieję, że następny rok będzie równie optymistyczny :)

      Usuń
  2. Genialna praca, zarówno kompozycja jak i kolorystyka cudowne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zrobiłaś sobie super okładkę na kalendarz :).

    Też korzystam z kalendarza ale mam go w domu. I wiem co czujesz przy skreślaniu wykonanego zadania :).
    Choć muszę przyznać, że na ten rok jeszcze żadnego nie kupiłam ... Chyba, gdzieś mi ten koniec roku za szybko przyszedł ...

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękny, taki delikatny i pozytywny, śliczne kolory wybrałaś.
    Ja nie potrafię korzystać z kalendarza, ale mam przy łóżku notes, w którym wszystko zapisuję.
    Zdjęcie pokazuj, koniecznie! Żeby Ci było raźniej, to kilka lat temu mój kot zrzucił notes, który sobie zrobiłam, do kuwety (w studenckim mieszkaniu miałam kuwetę postawioną koło regału z książkami) i go obsikał ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne kolory, cudnie ozdobiłaś kalendarz 😍 ja z kalendarza korzystam tylko w ramach kontroli budżetu ;) wszystkie plany i ważne rzeczy do zrobienia staram się pamiętać (takie ćwiczenie pamięci) haha ale zaczynam się zastanawiać nad plannerem i jak patrzę na Twój kalendarz to chyba się skuszę i na przyszły rok zmediuję sobie jakiś plan er 😃

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczny :)
    U mnie bardziej sprawdza się zwykły zeszyt, kalendarz najczęściej u mnie leży :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie optymistyczny kalendarz.
    Ja dopieru muszę sobie jakis zakupić.

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudownie wygląda, delikatnie i pozytywnie, ja korzystam raczej z plannera, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. O jaki cudowny i optymistyczny! Rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  10. Pokaż gryzonia! :-) Nasza świnka morska dopadła kiedyś zakładkę, która zsunęła mi się na podłogę i zjadła mi sznureczek. Zostały ilości szczątkowe, niedające się już przyczepić... :-))
    Ja używam kalendarza, pozwala łatwiej ogarniać rzeczywistość.
    Twój jest piękny!

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że tu jesteś :)
Zostaw dla mnie komentarz - chętnie z Tobą podyskutuję.